„Nie patrz w górę”

9 grudnia 2022

Pamiętasz film „Nie patrz w górę”? Dwóch naukowców odkrywa, że do Ziemi zbliża się z dużą prędkością wielka kometa i jest z nią na kolizyjnym kursie. Do zderzenia, w którym wszyscy zginą, dojdzie za sześć miesięcy. Kiedy naukowcy próbują zainteresować tym faktem władze i media, zderzają się z wielkimi interesami, polityką i doraźnymi korzyściami. Okazuje się, że prawda nie jest interesująca. Ważniejsze są lajki, spokój społeczny, sondaże poparcia. „Nie patrz w górę”, czyli nie przejmuj się faktami, nie słuchaj prawdy. Najistotniejsze, by nie ucierpiały twoje pragnienia i doraźne interesy. W filmie, tuż przed nieuniknionym już zderzeniem i ostatecznie ogromną paniką, widzimy grupę ludzi, którzy w pełnym pokoju i z wiarą są gotowi zmierzyć się z nadciągającą katastrofą. Swoje życie i nadzieje złożyli w Bogu, bo On obiecał im coś o wiele lepszego.

Czy nie jest to obraz naszej duchowej rzeczywistości w tych ostatecznych czasach? Wiemy, że Jezus powróci i wtedy nastąpi koniec. A że powróci, to jest pewne jak nic innego, bo sam nas o tym zapewnia.
Posłuchaj, jak mówił:
„Wtedy na niebie ukaże się znak Syna Człowieczego, a ludzie wszystkich plemion ziemi będą bić się w piersi, zobaczą bowiem Syna Człowieczego przychodzącego na obłokach nieba z wielką mocą i chwałą” (Mt 24,30). Jak reagujesz na tę Bożą obietnicę, że Jezus znowu powróci? Przeraża cię?

Popatrz, co Jezus mówi dalej: „Gdy to się zacznie dziać, wyprostujcie się i podnieście głowy, gdyż zbliża się wasze odkupienie” (Łk 21,28). Jeśli przychodzisz do Niego z wiarą, jeśli Jezus stał się twoim Zbawicielem i Panem, nie musisz się bać. Wręcz przeciwnie: możesz się cieszyć! W tym tkwi twoja nadzieja, twoja siła, dzięki której przetrwasz wszystko, co tu na ziemi jest dla ciebie takie trudne, z czym się zmagasz i sobie nie radzisz.

Jeśli prześladują cię z powodu wiary, możesz nabrać otuchy, bo Jezus wkrótce powróci. Jeśli chorujesz, nie trać nadziei: Jezus wkrótce powróci. Niezależnie od tego, w jakiej jesteś sytuacji, fakt, że Jezus wkrótce powróci, może być dla ciebie zachętą i balsamem na skołatane serce. Twoje trudności są tylko tymczasowe. Ta ziemia nie jest ostatecznym celem, bo kiedy Jezus przyjdzie, już na zawsze będziesz z Nim.

„Tymi słowami dodawajcie sobie otuchy” (1 Tes 4,18), pisał apostoł Paweł.
Tak, ponowne przyjście Jezusa – już nie jako małego bezbronnego dziecka, ale jako króla w pełnej chwale – może być dla ciebie i dla mnie pocieszeniem. Podnoś jak najczęściej głowę i oczekuj Jego nadejścia. Swoje plany, pragnienia i marzenia podporządkuj temu jednemu, naczelnemu pragnieniu. Nie pozwól, by niespełnione oczekiwania, zawiedzione nadzieje dołowały cię i przysłaniały tę obietnicę.
Popatrz na wszystko we właściwej skali i zadaj sobie pytanie: jak to się ma do tego, co Jezus mi obiecał i co przygotował dla mnie?  

Dobrze, że jesteś

Powrót do archiwum...